Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Pablo Picasso’

Czytanie i przekładanie książki „Umysł zen, umysł początkującego” na realia fotograficzne wciągnęło mnie do tego stopnia, że postanowiłam poszukać innych tekstów łączących fotografię i zen. Okazało się, że jest kilka. Nie jestem buddystką, nie poddaję się religijnej indoktrynacji, stąpam twardo po ziemi. Dlatego do książki „The Zen of Creativity” podeszłam z ostrożnością. Ale zachęcam do jej przeczytania. Nawet po usunięciu pierwiastków „mistycznych” znalazłam tam wiele uwag, które, jak myślę, mogą pomóc w fotografowaniu. W tym, by zdjęcie było lepsze.

W jaki sposób zen łączy się ze sztuką? Z każdą jej formą, nie tylko z tradycyjnymi dziedzinami powiązanymi z zen, takimi jak sztuka kaligrafii, parzenia herbaty, malarstwo, czy sztuka łucznictwa? W filozofii zen sztuka nie istnieje sama dla siebie, jest jedynie sposobem na komunikację duchowego wnętrza artysty poprzez nawiązanie kontaktu z intuicją. Koncentracja i wyciszenie, jakie uzyskuje się w trakcie ćwiczeń zen pozwalają nawiązać kontakt z intuicją, swoim duchowym wnętrzem. A ponieważ kreatywność jest wyrazem intuicji, jej rozwój wzmacnia kreatywność. Koncentracja i osiągnięcie stanu umysłu „wolnego od myśli”, pozwala nam również inaczej zobaczyć świat, być go bardziej świadomym.

Człowiek jest jedynym stworzeniem na ziemi, które nie zna stanu znieruchomienia i ciszy. I tylko on próbuje nazywać i tłumaczyć każdą rzecz i zjawisko, które spotyka. Wszystkie inne stworzenia „odczuwają” świat wszystkimi zmysłami. Ludzie wybrali opcję „wiedzieć” zamiast „doświadczać” i poprzez to w jakiś sposób uczynili rzeczywistość niedostępną dla siebie. Pojawia się pytanie, jak dużo w związku z tym przegapiamy, jak wiele „indywidualności” świata (drzew, ludzi, szczegółów każdej rzeczy) przegapiamy tylko dlatego, że „wiemy” zamiast patrzeć. A przecież widzenie rzeczy to podstawa fotografii. Niestety, jak mawiał Chogyam Trungpa cytowany w „The Zen of Creativity”: „Zwykle w ogóle na nic nie patrzymy.” („Usually we don’t look at anything at all.”)

Walt Whitman mówił, że nie należy mieć zbyt wiele wiedzy naukowej na temat drzew i kwiatów, ponieważ ignorancja ułatwia cieszenie się nimi. Im mniej wiemy, tym mniej próbujemy wyjaśniać i racjonalizować (ang. to intellectualize) nasze doświadczenie. Nadmierne intelektualizowanie zamyka nam drogę do wielu nowych doświadczeń. Skupiamy się na rzeczy i naszych odczuciach jedynie do momentu, kiedy nie znajdziemy nazwy dla przedmiotu czy zjawiska. Potem już „wiemy”. A kiedy „wiemy”, przestajemy korzystać ze zmysłów. Wierzymy, że znając nazwę rzeczy wiemy, jaka ona jest, wiec przestajemy widzieć szczegóły, zmiany. Nie zawsze zauważamy, czym jeszcze jest rzecz, którą już raz nazwaliśmy. Ile na tym tracimy? Człowiek jest silnie uzależniony od wzroku, dlatego ma zwyczaj ignorowania impulsów dostarczanych przez pozostałe zmysły. A dzieło sztuki, np. obraz czy fotografia, to nie tylko kopia rzeczywistego widoku, ale również oddanie unikalności chwili, procesu tworzenia. Dlatego tak ważne jest, aby czuć i patrzeć całym sobą – zarówno umysłem jak i ciałem. I oddawać to w swoich pracach. To pozwoli wyróżnić naszą fotografię zachodu słońca od milionów zdjęć zachodów słońca zrobionych przez resztę świata. Pablo Picasso powiedział:

Są malarze, którzy zamieniają słońce w żółtą kropkę, ale są inni, którzy za pomocą swojej sztuki i inteligencji przekształcają żółtą kropkę w słońce. (za „The Zen of Creativity”; tłum. MK)

Tylko jak zrobić nie zdjęcie zachodzącego słońca, ale odczucia chwili, w której go zobaczyliśmy?

Reklamy

Read Full Post »