Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Paranoja’

Straszne opóźnienie mieli w tym roku z ogłaszaniem wyników – ale są – i to dobre!

Moje zdjęcie – In the mirror z jedyną w swoim rodzaju modelką – Agnieszką Machowską (Paranoja) zdobyło 3 miejsce w kategorii fashion w grupie amatorskiej To już drugi rok pod rząd. Malowała i stylizowała Karina (Tendere). Dziewczyny – dziękuję – to był dobry dzień!

MKowalczuk_In the budoire_3

Po kliknięciu na poniższy medal przejdziecie do galerii zwyciężców. Dwa moje kolejne zdjęcia znajdują się na liście nominowanych w kategorii Still Life („Flowers”) i Fine Art (zdjecie z cyklu „To tylko Gra”). Zapraszam do obejrzenia całosci!

https://i1.wp.com/www.thecolorawards.com/resources/img/colormaster_winner-wht.jpg

Reklamy

Read Full Post »

W tegorocznej edycji konkursu International Photography Award trzy moje zestawy dostały wyróżnienie w kategorii non-pro!

Pierwszy z nich to zestaw „Connections” wyróżniony w dwóch kategoriach (Nudes i Others), Z Darią i Andrzejem Berszem.

Do zobaczenia tutaj: Connections

Drugi, to powstały na warsztatach Wiktora Franko w Złodziejewie cykl „Eve” z Ewą Kępys – w kategorii Beauty. Zobaczcie:  EWA

I wreszcie trzeci, sprzed mniej więcej roku z niezapomnianej sesji z Agnieszką Machowską „Paranoją” – w kategorii Fashion, – In the budoir.

Ten trzeci zamieszczam również poniżej:

Read Full Post »

Teraz już chyba wypada coś napisać. Pod koniec marca byłam po raz trzeci na warsztatach fotograficznych w Złodziejewie. Czyli miejscowości, która znajduje się w umysłach wielu, ale której nie znajdziecie na mapie, a żaden GPS was tam nie doprowadzi. Jedynie pewnego rodzaju wrażliwość, spojrzenie na fotografię i piękno. Wiele osób, słysząc, że wybieram się tam po raz kolejny, pyta czy warto. Biorąc pod uwagę, że byłam po raz trzeci, a nie wykluczam czwartej wizyty – odpowiedź powinna być oczywista. Mniej oczywista być może jest odpowiedź na pytanie dlaczego?

Postaci organizatorki nie da się pominąć. Złodziejka, Marcelina Oczkowska, z pełnym zaangażowaniem stworzyła miejsce, które przyciąga. Jej spojrzenie na fotografię i na piękno ma zdecydowany wpływ na dobór tematów i fotografów tam goszczących. A co za tym idzie – przyciąga też określoną grupę uczestników. I ta grupa, ludzie, których tam spotykam za każdym razem, są argumentem za kolejną wizytą. Mimo, pod pewnymi względami, podobnego spojrzenia uczestników na fotografię, zachwyca mnie różnorodność spojrzeń, różnorodność widzenia tego samego, a także pomysłów i tematów, które ze sobą przywozimy. To daje również możliwość prowadzenia nocnych rozmów przy ognisku, czy w sławetnej kuchni:-). Co ciekawe warsztaty przyciągają zarówno fotografów zawodowych (czytaj: tych co z fotografii, w mniejszym lub większym stopniu, żyją) jak i amatorów na wszystkich poziomach zaawansowania. Ci ludzie są dla mnie taką samą kopalnią wiedzy i inspiracji jak prowadzący.

Otoczenie też ma swoje znaczenie. Czasem trudno znaleźć klimatyczną scenerię do swoich fotografii. Tu wszystko jest na miejscu. Pałac z zabytkowymi meblami, piękny park, zrujnowane pomieszczenia starej gorzelni. Wyobraźnia uczestników sprawia, że często to samo miejsce opowiada inną historię. No i modelki. Większość z dużym doświadczeniem (o pięknie nie wspomnę), co pozwala się uczyć również od nich. Te najlepsze, które tam spotkałam to Agnieszka Machowska „Paranoja” (piękna pięknem prawdziwej kobiety), Ola Hapka (zwana przez niektórych niesamowitą), cały czas rozwijająca się Anna Sroka no i – cud ostatniej wizyty – Ewa Kępys.

Są dwie cechy warsztatów w Złodziejewie, które sprawiają, że tam wracam. Po pierwsze, wysoka jakość prowadzących zajęcia fotografów oraz ich otwartość i chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Zdradzanie „sekretów” pracy ze światłem, modelką, obróbki. Zawsze jest to też ktoś, przy kogo zdjęciach zatrzymujesz się albo z zachwytu, albogłowiąc się: jak on/ona to zrobił. A po drugie – różnorodność. To ona sprawia, że powroty nie są nudne.

Ale w mojej pamięci pozostanie kilku z nich w sposób szczególny. Zdecydowanie polecam zajęcia:
– Wiktora Franko – za umiejętność pokazania pracy z modelką od innej strony, ciekawej pracy ze światłem. O możliwości zrobienia zdjęcia Ewie nie wspominam. Nie trzeba.
– Artura Frankowskiego – za głęboką wiedzę o fotografii, którą, jeżeli zapytacie – zawsze się podzieli. I za głębsze spojrzenie na fotografię, które wykracza poza piękno.
– Katarzyny Gębarowskiej – za uspokojenie mojej skołatanej duszy, że ostrość nie zawsze króluje a poruszenie jest środkiem wyrazu jak inne.
– Jacka Batkowskiego – za wiedzę o świetle i technice i Marka Kryśkiewicza (Arkadius Mauritz) za ciekawe podejście do kreatywności – prowokujące do myślenia.

Są też jeszcze ci, z którymi (jeszcze) się nie spotkałam, ale wierzę, że czas i okazja się znajdą. A pełne informacje znajdziecie tutaj: www.warsztatywzlodziejewie.pl

A poniżej zdjęcia pięknej Ewy Kępys z warsztatów z Wiktorem Franko. Oczywiście w Złodziejewie.

Read Full Post »